
Coraz częściej stosujemy antybiotyki jako lek na ostry kaszel. Nie tędy droga mówi profesor Chris Butler z Cardiff University.
Statystyczny pacjent cierpiący na ostry kaszel połączony z odkrztuszaniem wydzieliny, przygotowany jest na stosowanie antybiotyków. "European Respiratory Journal" informuje, że nie jest to konieczne. Według naukowców pacjenci uważają także, że odkrztuszanie zabarwionej wydzieliny świadczy o zakażeniu bakteryjnym.
Prof. Chris Butler z Cardiff University wraz ze swoim zespołem przeprowadził badania ankietowe na 3000 osób. Badanie dotyczyło dorosłych pacjentów z 13 krajów Europy. Jak się okazało, tym, którzy odkrztuszali zabarwioną na zielono lub żółto wydzielinę lekarze częściej przepisywali antybiotyki. Według badaczy antybiotyki wcale nie wpływały na poprawę stanu pacjenta. Różnica pomiędzy leczonymi antybiotykami, a tymi, którym ich nie podawano wynosiła mniej niż pół punktu procentowego na skali nasilenia objawów.
Według profesora Butlera u zdrowego, dorosłego pacjenta ostry kaszel sam wygasa, nie potrzebne są do jego wyleczenia antybiotyki. Jednocześnie naukowcy alarmują, że długo utrzymujący się kaszel może być objawem poważnej choroby, takiej jak gruźlica, czy rak płuc. Bardzo ważne, aby pamiętać, że nadużywanie antybiotyków prowadzi do powstawania odpornych na ich działanie szczepów bakterii, co w przyszłości może uniemożliwić leczenie antybiotykami w przypadkach, kiedy będzie to konieczne.

