
Wulkan na Islandii daje się we znaki coraz większej ilości krajów.
Już w piątek chmura pyłu o maksymalnej koncentracji zanieczyszczeń pojawiła się nad niemal całą Polską. Według meteorologów w sobotę rano maksymalne stężenie utrzymywać się będzie na południu i wschodzie kraju.
Podczas konferencji prasowej pracownicy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oświadczyli: "Pogoda w Warszawie i Krakowie w sobotę oraz w niedzielę będzie ładna. Przynajmniej tu na ziemi." A wszystko dlatego, ponieważ cała Europa jest sparaliżowana przez tę potężną chmurę pyłu pochodzącego z islandzkiego, dymiącego wulkanu.
Według Anny Kłokowskiej-Siejek, szefowej Meteorologicznej Osłony Lotnictwa Cywilnego IMGW, chmura przemieszcza się nad Polską na wysokości około 6 km, a górna granica pyłu sięga pułapu 10-12 km.
Chmura pyłu wulkanicznego pojawiła się nad prawie całą Polską w piątek około godziny 20. Jak poinformowano na konferencji prasowej w siedzibie Instytutu, w sobotę po południu Polska nadal znajdować się będzie pod chmurą, jednak maksymalnego stężenia pyłu już nad terytorium naszego kraju nie będzie.
Jak poinformowało Londyńskie Centrum Ostrzegania o Pyłach Wulkanicznych, pył wydostaje się z wulkanu Eyjafjallajoekull pulsacyjnie. Po wybuchu, do którego doszło w środę rano, w Polsce a także niemal w całej Europie jest sparaliżowany ruch lotniczy. Unoszące się w atmosferze chmury pyłu wulkanicznego sprawiają, że nie ma widoczności, poza tym są groźne dla silników odrzutowych i powłok samolotów.


