
Jak dowiedzieli się naukowcy, pole magnetyczne może wpłynąć na ludzką moralność.
Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology przeprowadzili badania, wykorzystując urządzenie do przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (TMS). Urządzenie to stosowane było dotychczas w leczeniu depresji.
Jak wynika z raportów naukowych, wystarczy 500 milisekund działania pola magnetycznego na mózg, a dokładnie na obszar na pograniczu płata skroniowego i ciemieniowego, aby wpłynąć na ocenę opisu działań hipotetycznej osoby. Do badania zgłosiło się około 20 ochotników, których zadaniem była ocena postępowania jako dobre, lub złe. I tak grupa oceniała m.in. postępek mężczyzny, który pozwolił przejść swojej partnerce przez grożący zawaleniem mostek. Został on usprawiedliwiony po zastosowaniu pola magnetycznego - "bo nic się nie stało". Tymczasem bez stymulacji takie samo zachowanie było potępiane i oceniane, jako narażanie na niepotrzebne ryzyko.
Naukowcy dopowiadają, że wcześniejsze badania wskazują na to, iż obszar mózgu, który wydaje się odpowiadać za oceny moralne, rozwija się bardzo długo - nawet po 20 roku życia.


