
Solar Dynamics Observatory, czyli Słoneczny specjalista wyruszył na swoją kosmiczną misję. Czym będzie się zajmował?
11 lutego 2010, o godzinie 10:23 ożywiony został United Launch Alliance Atlas V-401, który wyrzucił w kosmos satelitę - Solar Dynamics Observatory(SDO). Jest to pierwszy satelita, który dostał tak poważne i trudne zadanie. Atlas V wyrzucił satelitę na wysokość 22,300 mil ponad Ziemię. Docelowo satelita ma dotrzeć na tzw. geosynchroniczną orbitę, po której będzie krążyć. Wówczas, gdy osiągnie odpowiednią wysokość, SDO skieruje swoje instrumenty na Słońce. Wtedy to zacznie przesyłać dane.
Jego zadaniem będzie badanie Słońca, które wciąż pozostaje wielką zagadką dla naukowców. Nasza najbliższa gwiazda jest powodem wszelkich zmian pogodowych nie tylko na Ziemi, dotyczy to także kosmosu, a więc stacji kosmicznych, satelitów a nawet innych planet. SDO pomoże nam zrozumieć, skąd pochodzi energia Słońca, jak tworzy się i wygląda ona wewnątrz gwiazdy, jak wygląda na zewnątrz, a także w jaki sposób jest magazynowana i wydalana do atmosfery. Zadaniem SDO jest poznanie Słońca. Zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Poznanie jego struktury i działania, może pomóc w przewidywaniu wszelkich anomalii, takich jak choćby burze słoneczne, które mogą mieć wpływ na statki kosmiczne, astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a także systemy na Ziemi(elektronika).
SDO jest pierwszym satelitą z nowego programu NASA - Living with a Star (LWS). Został on zaprojektowany do pracy trwającej pięć lat. Jednak, jak to już w NASA bywa, satelity pracują dużo dłużej niż zostały do tego zaprojektowane. I tak, satelita SOHO, który został zaprojektowany do pięcioletniej pracy, w 2005 roku obchodził swoje 10 urodziny.
SDO w odróżnieniu od innych satelitów będzie przesyłał olbrzymie ilości danych każdego dnia. W przeliczeniu, SDO będzie produkować tyle danych, że będzie w stanie zapełnić płytę CD co 36 sekund.
Co czyni SDO wyjątkowym w porównaniu do innych satelitów? Otóż w odróżnieniu od pozostałych, nie ma on stacji naziemnej, do której przesyła dane. SDO gromadzi ich tak wiele, że nie może łączyć się z ziemią wówczas gdy się zapełni. Musi być w stałym kontakcie, dlatego też musi stworzyć WŁASNĄ stację naziemną. Aby było to możliwe, satelita musi znajdować się na geosynchronicznej orbicie. Oznacza to, że SDO będzie obracać się w takim samym tempie jak Ziemia, zawsze bezpośrednio powyżej i zawsze w kontakcie z jego stacją naziemną w New Mexico.


