
Co się robi w panice przed grypą.
Panika związana z wirusem grypy A/H1N1 szerzy się w zastraszającym tempie. Czy potrzebnie? Jak informują lekarze, nie ma się czego bać. U 80% przypadków zachorowań grypa ta przebiega bardzo delikatnie, niekiedy ograniczając się do objawów kataru i bólu mięśni.
We Włoszech jednak nikt nie słucha uspokajających wiadomości. Kościoły katolickie postanowiły zmodernizować stosowanie wody święconej. Dlatego właśnie zainstalują w kościołach automatyczne dozowniki wody święconej w celu zmniejszenia rozprzestrzeniania się wirusa grypy A/H1N1. problemem jest to, że w tradycyjnej kropielnicy maczają palce wszyscy wierni - między innymi też i zarażeni wirusem. To wzmacnia ryzyko rozprzestrzeniania się grypy.
Skąd pomysł na urządzenie? Twórcą jego jest Luciano Marabese. Zapotrzebowanie na dozowniki jest coraz większe, szczególnie po ogłoszeniu przez niektóre kościoły że zawieszają działanie tradycyjnych kropielnic. Jak taki wynalazek działa? Jest wyposażony w podczerwień, dzięki czemu każdy, kto podstawi pod niego rękę, dostanie świeżą porcję wody święconej. Wierni, choć zaskoczeni nowością, szybko ją zaakceptowali.
Czy uważacie że to dobre rozwiązanie?


