
Ten niesamowity wynalazek może stać się ratunkiem dla niewidomych.
Wynalazek przetestowano na żołnierzu, który stracił wzrok w wyniku wybuchu granatu w Iraku. 24-letni starszy szeregowy Craig Lundberg został wyznaczony przez władze do udziału w eksperymentalnej terapii. Teraz może czytać, rozpoznawać kształty oraz samodzielnie spacerować. Wszystko to dzięki urządzeniu BrainPort.
Około dwa miliony nerwów wzrokowych są zobowiązane do przekazywania sygnałów wzrokowych z siatkówki-części oka, gdzie światło jest dekodowane, lub konwertowane są informacje na język. Impulsy nerwowe trafiają do mózgu, a konkretnie kory wzrokowej. Z BrainPort, urządzenia stworzonego przez neurologów w Middleton, wizualne dane są gromadzone przez mały aparat cyfrowy o średnicy 1,5 cm. Znajduje się on w centrum okularów przeciwsłonecznych noszonych przez użytkownika. Omijając oczy, dane zostaną przekazane do przenośnej stacji bazowej, która jest trochę większa niż telefon komórkowy. To urządzenie pozwala na regulację poziomów intensywności wstrząsów, jak również ma jednostkę centralną (CPU), czyli umieszczany na języku lizak, który konwertuje sygnał cyfrowy na impulsy elektryczne. Oznacza to zastąpienie funkcji siatkówki.
Jak mówi Lundberg, impulsy odczuwane są jako ukłucia - pacjent czuje się, jakby lizał baterię 9V. Może w ten sposób odczytywać zarysy przedmiotów, co wystarcza, by na przykład sięgnąć wprost po coś przed sobą, zamiast mozolnie obmacywać otoczenie rękami. Niestety, nie da się jednocześnie "patrzeć" i mówić czy jeść. Być może ostateczna wersja będzie działać na dziąsła lub podniebienie. Czekamy na kolejne informacje dotyczące rozwoju tego wynalazku.

