
To, co przeoczyli naukowcy w latach 60-tych zaszokowałoby niejednego reżysera filmów science-fiction.
W 1960 roku naukowcy poniżej Doliny Śmierci wykopali kryształy soli. Zostały one starannie zapakowane i posłane do laboratorium w celu badania klimatu.
Po wielu latach ktoś sięgnął po dawno odkryte kryształy i przyjrzał im się na nowo. W środku było coś uwięzione, co więcej, okazało się żywe! Sprawcą tego niesamowitego odkrycia jest Brian Schubert. Jak się okazało, w kryształkach soli uwięzione były żyjące 34 000 lat bakterie. Kryształy soli rosną bardzo szybko, zamykając w sobie wszystko co żyje w najbliższym ich otoczeniu.
"To jest permanentnie zamknięte wewnątrz soli, niczym mała kapsuła czasu" - mówi Tim Lowenstein, profesor z wydziału geologii na Binghamton University. Lowenstein powiedział także, że podobne kryształy można znaleźć także we współczesnych słonych jeziorach. Nowe ustalenia wraz ze szczegółami odkrycia Schuberta opublikowane zostały w wydaniu GSA Today z 2011 roku, publikacji Geological Society of America.
Jak potwierdza Schubert, obecny asystent na University of Hawaii, wciąż na Ziemi można odnaleźć tę bakterię. Odkryte w 34 000-letnich kryształach soli są jednak skurczone i mniejsze, bowiem utrzymują się w swego rodzaju stanie hibernacji.
"One żyją, jednak nie zużywają energii na poruszanie się i reprodukcję" - mówi Schubert. "Nie robią nic prócz utrzymywania się przy życiu."
Jak twierdzą badacze, kluczem do przetrwania długowiecznych mikrobów mogą być ich współwięźniowie - algi, zaliczające się do grupy nazywanej Dunaliella. "Najbardziej ekscytująca część dla mnie nastąpiła wtedy, kiedy byliśmy w stanie zidentyfikować komórki Dunaliella tam, dały one bowiem wskazówki do źródła pożywienia naszych bakterii".
Jak się okazuje, Schubert i Lowenstein nie są pierwszymi, którzy odkryli tak długo żyjące mikroby. Około dziesięć lat temu głośno było o odkryciu bakterii, która miała mieć 250 milionów lat! Wyniki badań jednak nie były odtwarzane i pozostają kontrowersyjne.
Na szczęście Schubert był w stanie odtworzyć swoje badania nie tylko w swoim laboratorium. Kryształki soli wysłał bowiem do innych badaczy, którzy potwierdzili jego wyniki. "Więc to nie było coś, co okazało się tylko zanieczyszczeniem z naszego laboratorium" - śmieje się Schubert.
Kolejny etap badań jeszcze przed Schubertem i Lowensteinem. "Musimy się dowiedzieć jak udało im się przeżyć tak długo w głodzie i wciąż pozostać przy życiu." Jak twierdzi Lowenstein, muszą one umieć odbudowywać swoje DNA, bowiem kod genetyczny z czasem ulega degradacji. "Obudzenie" tych bakterii ze stanu hibernacji trwało dwa i pół miesiąca. Spośród 900 badanych kryształów, tylko pięć produkowało żywe bakterie. Jak jednak twierdzi Schubert, mikroby są wybredne i najwyraźniej nowy dom nie sprzyja ich reprodukcji.


